Komik, który żartuje sobie ze wszystkiego. Niczego nie bierze na poważnie. Przykładem tego jest to co powiedział jako pierwsze w placówce: "kurwa, znowu na wytrzeźwiałce?", oczywiście 80 tonem który wskazywał na żart. Nie patrząc na ten fakt, to jest niespodziewanie mądry. Zawsze myśli o 3 kroki do przodu, zawsze posiadając asa w rękawie, lub chociażby jakiś plan. Jest typem który lubi mieć ludzi wokół, którzy popieraliby jego zachowanie. Ceni sobie jego samego. Jest on typem buntownika, który sprzeciwia się korporacjom, nawet jeżeli nie jest w stanie nic przeciwko temu zrobić. Stara się dopierdalać każdemu z personelu jak to się da, nawet jeżeli ma dostać wpierdol za to. Drobne dogryzanie oraz lekceważenie jest u niego na porządku dziennym. Z powodu swojej choroby dwubiegunowej posiada on okropne wahania nastrojów, przejawiające się epizodami manii (które powoduje u niego jeszcze większą uszczypliwość), jak i również epizodami depresyjnymi, które są potęgowane samą depresją. Nie ma on w tych momentach siły na cokolwiek, najczęściej bezcelowo pływając w swojej celi.
Cel Mutagenu: Zwiększona możliwość regeneracji ciała, 111 oraz [ZREDAGOWANO]. Wykorzystano do tego próbki ośmiornicy Thaumoctopus mimicus, która charakteryzuje się regeneracją oraz [ZREDAGOWANO].
Ciało Eterna regeneruje się szybciej niż u zwykłego człowieka, lecz nie znacząco. Przejawia się to tym, iż jest w stanie wyregenerować swoją część ciała (przykładowo palce u ręki są regenerowane w ciągu 2 dni). Przejawia się to również tym, iż jest bardziej odporny na choroby, przez co sposób w jaki się regeneruje usuwa wrogie tkanki nowotworu. Nie jest w stanie całkowicie się go pozbyć.
Jest w stanie doprowadzić ciało do stanu półciekłego. Będzie mógł przykładowo prześlizgnąć się przez 57 malutką szczelinę w kratach (10 cm szerokości). Minus bycia w tym stanie objawia się tym, że jest dużo bardziej wrażliwy na wszystko, nawet większy nacisk palcem jest w stanie zgnieść tkankę.
Na dłoniach oraz stopach posiada przyssawki wystarczająco silne, żeby mógł przyssawać się do ściany. Krew jest niebieska (hemocyjanina). Pod szyją ukazały się "pseudo-skrzela" – są niestabilne i powstały błyskawicznie, ponieważ płuca obciążone rakiem nie miały jak działać na zmodyfikowanej krwi. Mutagen spowodował krytyczny wzrost hormonu wzrostu (+27cm). Zamiast włosów posiada niebieskie macki (do 2m długości). Skóra stała się niebieska, a brzuch półprzezroczysty, odsłaniając organy wewnętrzne.
Organizm Eterna jest skrajnie wrażliwy na ciepło. Choroby, które dostAje w Stanie w którym jest mu Ciepło są dużo bardzIej wIdoczne. Ciepło osłabia efekt 109 pozytywnych rzeczy, oraz sprawia że Etern ma gorsze samopoczucie. W miejscach regeneracji widać drobne wynaturzenia.
Potrzebuje dużo więcej wodY niż przeciętna Osoba, oraz potrzebUje być codziennie przynajmniej 10 minuT zanUrzonym, inaczej Będzie się gorzEj czuł oraz skóra zacznie pękać. PłucA nie wyrabiają pSzez zmiany we krwi i rak, który posiaTa. JEgo ciało skuBia się na drugIm sposobie oddychaNia – pseudo-skrzelach.
Uwaga: Faza pierwsza mutagenu nie jest w pełni rozwinięta. Faza 2 i Faza 3: [ZREDAGOWANO]
> ODTWARZANIE LOGU AUDIO (Motyw Historyczny):
Rodzice - Teresa Bracken i Artur Silver. Średnio postawieni ludzie. Matka pracowała jako
księgowa z korporacji która specjalizowała się technologią, a ojciec ex-żołnierz, który posiadał małą firmę zajmującą się stolarstwem. Oboje może nie byli
najlepszymi ludźmi, ale byli uczciwi i przykładni do tego, co robili. Etern nie znał dziadków, jedynie słyszał o wujkach i
ciotkach które gdzieś tam sobie istniały, nie miał kontaktu z kimkolwiek z rodziny, nie licząc samych w sobie rodziców.
Od małego młody Silver ukazywał w sobie inteligencję, lecz jak i również przejawy lenistwa. Był w stanie zapamiętać tonę tekstu, lecz mu się nie
chciało. Nie kręciło go to. Wolał spędzać czas z losowo napotkanymi ludźmi, zawsze dawał każdemu zbyt duży kredyt zaufania. Wierzył, że ludzie nie są tacy źli,
jak rodzice ich malowali. Od zawsze mu powtarzali, żeby nikomu nie ufał, bo ludzie mogliby mu w najmniej oczekiwanym momencie wbić sztylet w plecy. Od małego
również ukazywał przejawy afektywnej dwubiegunówki. Zawsze w gronie gronie ludzi czuł się świetnie, i był aktywny. Lecz gdy tylko odchodzi na bok, przechodząc
do samotności zmienia swoje zachowanie, na bardziej przyziemne, melancholijne. Dlatego wolał być wokół ludzi, a nawet być w centrum tego, co się wokół niego
dzieje.
Mając te 8 lat dostał telefon od rodziców, rodzice mówili żeby używał go rozsądnie, żeby był tylko do dzwonienia i do pisania do rodziców. Ten
oczywiście robił to, ale też i więcej. Były to czasy gdy rozwijały się komputery typu PC, 86 więc gdy rodzice zauważyli że na
jego telefonie pojawiły się nowe aplikacje bez ich wiedzy, to kupili mu normalny komputer. Na tamte czasy była to bestia obliczeniowa. I dokładnie w tym
momencie zaczął się zagłębiać jak to wszystko działa. Jak to się dzieje, że jak odpala przeglądarkę, to ma dostęp do całego świata? Zaczął się uczyć, testować,
programować. Do teraz pamięta jego pierwszy program, prosty wygaszacz ekranu który i tak już był wbudowany do systemu operacyjnego, ale ten chciał zrobić to po
swojemu. Dlatego napisał własnoręcznie cały program, i narysował w Paincie cały interfejs. Był to szczyt jego wiedzy informatycznej, ale wiedział, że jeśli
więcej będzie się edukował, to będzie w stanie zrobić więcej.
Musiał się skupić na nauce w szkole, lecz wolał się interesować komputerami, jak i relacjami z
innymi ludźmi. Znał BARDZO dużo ludzi, miał wiele kontaktów z różnych grup społecznych. Z każdym dobrze się dogadywał. Najmniej spodziewanym “ziomkiem” Eterna był Edward Veyner. Jego nauczyciel chemii, nawet jeżeli dużo starszy od niego, to dobrze się z nim dogadywał. To głównie przez
niego dowiedział się więcej o chemii, ponieważ naprawdę dobrze uczył. Lubił go praktycznie od dnia którego go poznał. Nie potrafił sam powiedzieć dlaczego, ale
po prostu ciągnęło go do niego.
Po podstawówce gimnazjum, etap przejściowy. To był okres kiedy pierwszy raz się zakochał. Pierwszy i ostatni, ponieważ
dziewczyna brutalnie pod koniec ostatniej klasy rzuciła go, na rzecz innego chłopaka. Dokładnie w tym momencie uznał, iż miłość nie ma większego sensu. Po co ma
się starać dla kogoś, jeżeli i tak zostanie odrzucony na rzecz kogoś lepszego, przystojniejszego, fajniejszego? Przez tą sytuację skupił się na informatyce, i
na pewnej korporacji o której coraz głośniej się robiło. Digital Masters inc. Przy okazji, wcześniej miał kilka mniejszych lub większych akcji. Głównie wycieki
danych.
Z gimnazjum do liceum. Teraz z nowym nastawieniem. Zaczął on węszyć nad tą korporacją. Coraz częściej w mediach
trafiały informacje, iż nie są oni tacy święci, przez swoje przekręty. Zajmują się oni głównie produkcją komponentów, jak i również sterownikami do owych
komponentów. Od kart graficznych aż po zasilacze. Posiadając 17 wiosen starał się o staż w owej firmie, 81 żeby nazbierać jak
najwięcej informacji ile się o niej da. Przy okazji od środka będzie mógł się przyjrzeć. Z biegiem czasu nazbierał tyle informacji, że uznał że już starczy.
Punktem przełomowym okazała się luka w ich zabezpieczeniach, w taki sposób mógł się dostać do najbardziej strzeżonych informacji nie będąc wykrytym. Zwolnił się
z roboty i przez pewien okres normalnie skupił się na nauce w szkole. Lecz pewnej nocy wyszedł z domu, tylko po to żeby włamać się do firmy, tak, żeby nie
wyłączyć przypadkiem zabezpieczeń. Bardzo dobrze wie jak one działają, przez to że sam je ustawiał. Przekradł się do głównego komputera który był swego rodzaju
Mainframe i usunął wszystkie informacje ze wszystkich serwerów po czym się ewakuował. Ostatecznie wszystkie informacje wysłał do prasy, telewizji i do
internetu, rozpowszechniając prawdę o nich.
Nie uszło mu to płazem, ktoś dowiedział się o tym, że to on to zrobił. W tym momencie już 18-latek. Dlatego po
kilku dniach po szkole przywitało go wojsko, które wzięło go, i wywiozło do tajnej jednostki wojskowej. Od teraz miał pracować dla państwa jako inżynier od
bezpieczeństwa cyfrowego. Nie miał innego wyboru, 114 nie wiedział co się stało z rodzicami, nie wiedział czy są w ogóle żywi.
Skupił się na pracy, i przy okazji na nauce w czasie wolnym. To było aktualnie jego jedyne zajęcie.
Po 4 latach od zwerbowania jego dostał ofertę. Jeżeli
wykona dla nich jedną misję, to będzie on na bardzo wczesnej emeryturze. Bardzo ryzykowna misja. Dostał ją głównie z powodu, iż był tym jednym zawsze
szczęśliwym typem, w tym nieszczęśliwym miejscu, nawet jeżeli wszystko ukrywał przed innymi. Etern i tak nie miał nic do
stracenia, dlatego się zgodził. Misja polegała na oślepieniu zabezpieczeń wewnętrznych państwa w celu dywersji, oraz w celu rozpoczęcia wojny z państwem, z
którym mieli na pieńku. Misja była podzielona na 3 główne etapy:
1. Przekradnięcie się do głównej placówki za pomocą wentylacji, oraz podszywając się pod
Mikhaila Ludmiłowa. Dodatkowo w tym celu przez kilka miesięcy musiał się trzymać restrykcyjnej diety, żeby stracił jak największą ilość tkanki tłuszczowej, z
powodu iż Mikhail był skrajnie smukły. Dodatkowo Mikhail miał gigantyzm, więc musieli operacyjnie stopniowo zwiększać jego wzrost. Po kilkunastu operacjach miał
215cm, ogromna ilość w porównaniu do jego wcześniejszych 186cm.
2. Dotarcie do głównego komputera, posiadającego dostęp do systemu zabezpieczeń granic, jak
i również wszelkich rakietnic przeciwlotniczych.
3. Ucieczka z placówki na helikopter znajdujący się na lądowisku nieopodal placówki. Miał on systemy
obronne które pozwoliłyby mu na spokojne opuszczenie kraju.
Cały plan poszedł w diabły kiedy już leciał helikopterem z dwiema innymi osobami, zauważył on na
radarze rakietę lecącą w stronę. Dosłownie chwilę wcześniej utracił łączność z centralą (bo miał krótkofalówkę), jakby to było zaplanowane. Przegapił coś,
rakieta uderzyła w jego helikopter powodując awarię helikoptera. Oczywiście katapultował się w odpowiednim momencie, lecz reszta jego kompanów zmarła. Wylądował
on w miejscu którego kompletnie nie znał. Jakiś większy las. Helikopter z którego katapultował się pierw wybuchnął, tylko po to, żeby później kompletnie
spłonął. Na szczęście nie strawił przy tym lasu.
Znalazł opuszczony dom w lesie. Miał wyposażenie, miał prąd oraz gaz. Najwyraźniej nie był tak opuszczony, bo w pewnym
momencie zawitał do niego jego właściciel. Udało im się porozumieć, oraz właściciel mu pomógł, bo Etern podał się za Mikhaila,
okazało się, że jest kimś wysoko postawionym, kimś kto prawie każdy zna. Wyglądał stosunkowo podobnie do niego, więc nie wprawne oko nie dałoby rady znaleźć
różnicy.
Po dłuższym czasie opuścił na dobre domek starca, i z dawką informacji wyruszył do pobliskiego miasta. Miasto nie wyglądało na takie, które byłoby
uszkodzone przez wojnę, lecz mało go to interesowało. Wojna niedawno się skończyła. Więc to co zrobił nie było warte tego wszystkiego. Potrzebował ogarnąć sobie
wizę. Na granicy nie przyjmą go, nawet jeżeli poda się za wojskowego, bo aktualnie jest uznany za martwego. Po uzbieraniu pieniędzy z pomocy na roli ogarnął
sobie lewe papiery i wrócił do swojego rodzimego państwa. I to jest moment, gdzie Etern jest w kropce. Nie wie on co ze sobą
zrobić, nie wie czy jego rodzice nadal żyją, raczej każdy zapomniał o nim po 2 latach.
I tak o to błąkał się 24-latek po miastach, nie wiedząc co ze sobą
zrobić. Był bezdomny, bez przyszłości. Ledwo żył, wyglądał jak cień swojej przeszłości. Gdyby postąpił te 2 lata temu inaczej, gdyby się nie zgodził, to może
101 nadal żyłby jak “normalny” człowiek. Może.
Po jakimś czasie od dostania się do miasta wyrobił swoją rutynę. Punkt 6 rano
wstawał przy śmietniku obok bogatego motelu. Wstawał, strzepywał z siebie cały kurz i szedł w stronę baru Sushitaku, tylko po to żeby pod barem żebrać
pieniądze. Jakoś o 11 przemieszczał się do apteki Aokigahary zagadać ze sprzedawczynią czy nie sprzeda jej papierosów. Po wygonieniu z apteki idzie do parku i
sobie siedzi na ławce jakoś do 18, tylko po to żeby znowu iść pół godziny z powrotem pod bogaty motel, obok swojego śmietnika i idzie spać.
Od kilkunastu
dni czuł na sobie wzrok. Powinno to być normalne, ponieważ, no cóż, jest bezdomnym, ale czuł dziwne uczucie w sobie. Jakby jego podświadomość mówiła, że coś
jest nie tak. I było nie tak, Aokigahara zaczęła się nim interesować przez to, że codziennie chodzi do ich apteki, nawet jeżeli nic nie kupuje.
W pewnym
momencie swojej wędrówki do parku obok niego stanął van, czarny. Już wtedy wiedział, że coś jest nie tak. Kiedy wyszło ze środka czterech typa ten zaczął się
rzucać, próbował się wyrwać, lecz nie dał rady, dlatego go przechwycili. Z podróży nic nie pamięta.
Przed: Smukły wysoki mężczyzna o przeciętnej budowie. Długie włosy, brązowe oczy (z malutką plamką na prawym). Brak większych blizn. Jego twarz doszczętnie rozwalona, bez dolnej części szczęki, z mniejszą niż większą ilością skóry oraz ze zniszczonymi kośćmi na twarzy.
Faza 1: Chudy, smukły, 242 cm. Długie macki na głowie zamiast włosów w odcieniach niebieskiego. Wiele małych oczu (błękitne tęczówki, granatowe źrenice).48 Nie posiada nosa, oddycha ustami. Półprzezroczysty brzuch, przyssawki na dłoniach i stopach.
Faza 2 i 3: [ZREDAGOWANO]
[ PRÓBKA GŁOSU ]
[ THEME: Poważne 1 ]
[ THEME: Poważne 2 ]
[ THEME: Żałobne ]
[ THEME: Silly ]